Czy jesteśmy już zmęczeni cyfrowym obrazem? A może – tak jak winyl w muzyce – papier stanie się nośnikiem nowej rewolucji. Czy z lasu muzeów wyłoni się pokryty światłoczułą emulsją Robespierre by przeciąć kable i wyłączyć serwery…
Z pewnością to się nie wydarzy. Nadal będziemy produkować pliki, które nigdy nie opuszczą świata cyfrowego. Wiem jednak, że rewolucja już się zaczęła. Jej szelest słychać było w Galerii Pustej w Katowicach.
Dodaj komentarz